7 sierpnia 2012 roku trafił pod skrzydła Warty 7-letni CEZAR. Jest bardzo grzeczny aczkolwiek bardzo smutny, bo widać że bardzo tęskni, póki co nie chce też za wiele jeść. Na spacerach jak na razie jest głuchy i nie przychodzi na zawołanie, jednak o swoje potrafi się dopomnieć szczekaniem np : jak zabraknie wody w misce. Cezar zdecydowanie nie jest psem aktywnym, ożywia się w wyjątkowych sytuacjach, np. gdy bardzo dynamiczny pies chce się z nim bawić. Po kilku dniach pobytu w domu tymczasowym w Rumi, Cezar został pięknie wyczesany i ostrzyżony.
Przed adopcją zostanie wykastrowany.
Wątek CEZARA na forum: https://old.wartagoldena.org.pl/forum/viewtopic.php?t=2723









































No i doczekaliśmy się 🙂 Nareszcie! Zjazd fundacyjny nad naszym polskim morzem! Cudowne miejsce dla cudownych psiaków! Zacznijmy od początku. Większość z uczestników zjazdu przyjechało na miejsce do Dębek 07.06.2012 i wszyscy byliśmy zachwyceni wysokim standardem ośrodka – willi oraz przyjaznym dla nas podejściem właścicieli. Oczywiście od razu zorganizowaliśmy spacerek nad morze. Naprawdę byliśmy w szoku jak cudownie wygląda morze, plaża i ujście rzeczki w tym miejscu. Niesamowite, urokliwe miejsce! Psiaki z wielkim rozpędem pobiegły do wody ale niektóre po raz pierwszy widziały morze i musiały się oswoić. Po całodziennych szaleństwach i zaliczeniu rybki w smażalni zasiedliśmy wszyscy przy kominku – grillu w ogrodzie ośrodka. No i świętowaliśmy ! Zwłaszcza ślub naszej koleżanki Kamili 🙂 Spotkanie trwało do późnych godzin nocnych.

SEM trafił pod opiekę naszej fundacji ze schroniska. Sem to wcielenie wyobrażenia o Goldenach. Jest przyjazny do wszystkich ludzi w dowolnym wieku i maści. Widać, że miał już kontakt z niemowlakami. Jest bardzo delikatny do dzieci, zdaje sobie sprawe ze swojej wielkości. Nie reaguje agresją czy niezadowoleniem na żadną formę dotyku. Wszelkie zaczepki traktuje jak zaproszenie do miziania w wyniku czego wywala się brzuszkiem do góry. Uwielbia być miziany, ale jak usłyszy „nie” to się nie narzuca, posłusznie odchodzi i kładzie się obok. Na spacerach spuszczony ze smyczy zaznacza wszelkie dostępne krzaczki, zostaje w zasięgu wzroku, przywołany przychodzi. W mieszkaniu ciągle śpi. Zawołany przybiega radośnie, uwielbia bawić się z człowiekiem swoimi zabawkami, ale kiedy nikt się nim nie interesuje wraca do drzemki.






